środa, 15 października 2014

Jaś i Maja

Dzisiaj kolejny post z cyklu Przygody z książką.



Ostatnio była książka bardziej do oglądania. Tym razem książka do poczytania - dla dzieci, ale również przez dzieci. Kto śledzi nasz blog, wie doskonale, że Zosia uczy się czytać globalnie (posty o globalnym czytaniu znajdziecie tu). Z pełnym przekonaniem powiem, że w naszym przypadku postawienie na tę metodę było strzałem w dziesiątkę. Niestety, na polskim rynku jest niewiele książek, które nadają się do czytania globalnego. Dzięki p. Marii Trojanowicz-Kasprzak i wydawnictwu Pentliczek powoli się to zmienia. Najpierw zostały wydane kuferki "To ja ci mamo poczytam", teraz wchodzi stopniowo na rynek seria "Czytam globalnie". Na razie jest zapowiedź trzech części. Mamy nadzieję, że powstanie ich dużo więcej. 

Książka "Jaś i Maja" od razu skradła serce Zosi. Krótka historyjka, napisana prostymi słowami, zobrazowana sympatycznymi ilustracjami. Co ważne, do zapisu liter zastosowano dużą czcionkę bezszeryfową - idealną do czytania globalnego. Książeczka została stworzona specjalnie z myślą o najmłodszych czytelnikach - nie tylko czytających globalnie. Już 2-3 latek, po kilkukrotnym wysłuchaniu, może przeczytać tę książeczkę sam. Co bardziej zmotywuje do dalszej nauki czytania niż pierwsza samodzielnie przeczytana książka?

Lubimy, polecamy i czekamy na kolejne części.

14 komentarzy:

  1. bardzo fajna pozycja. Nawet nie wiedziałam, że takie książeczki są :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas czytanie globalne niestety zostało szybko zastąpione "dukaniem", bo dziadkowie zaczęli ćwiczyć literki, a i mi brakowało czasu i cierpliwości na ćwiczenia...
    niemniej mamy wspomniane kuferki (a na blogu wpis o nich z obszernym komentarzem autorki) oraz "Zestaw.." Pentliczka i czasem do nich jeszcze wracamy
    Zosia czyta wspaniale :)
    gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Zosi. :) Zosia też zna już większość liter. Nauczyła się ich "przy okazji" Na szczęście nie wpłynęło to na czytanie globalne.

      Usuń
  3. A u mnie chłopaki znudzili się czytaniem globalnym i kompletnie nie chcą się bawić.... pomału przerzucam się na sylaby choć i tu mam niechęć.... Może im przejdzie to wrócimy do zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają pewnie ważniejsze sprawy na głowie niż naukę czytania. ;)

      Usuń
  4. My również bawimy się w czytanie globalne i mamy tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie są ochy i achy, ale na samodzielne czytanie muszę poczekać aż syn zacznie mówić :)

      Usuń
  5. Mój Fifi byłby nią zachwycony !:) Muszę poczytać w wolnej chwili o Waszym czytaniu globalnym ... zaciekawił mnie temat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam o takich książeczkach do czytania globalnego. My skręciłyśmy w metodę sylabową.
    Ciekawa pozycja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas teraz wszystkie metody po trochę. Zobaczymy co z tego wyniknie. :)

      Usuń