środa, 7 maja 2014

W 7 bajek dookoła świata: Europa

Dzisiaj kolejny post z cyklu "W 7 bajek dookoła świata".

Tym razem bez propozycji zabaw, ale za to z dokładnym opisem pewnego legendarnego zwierza :)

Dahu, bo tak zwie się to stworzenie, to legendarne zwierzę znane we Francji, Szwajcarii i północnych Włoszech. Według powszechnych wierzeń, dahu żyje w górach, gdzie ukrywa się przed światem. Jest bliskim kuzynem górskiej kozicy, a jego cechą charakterystyczną jest posiadanie krótszych nóg z jednej strony ciała.


źródło: Philippe Semeria wikipedia.pl

Krótsze nogi to oczywiście rodzaj przystosowania się do warunków górskich. :) Podobno łatwiej chodzi się wówczas po górach. W zasadzie to krąży wokół góry, bo dahu mogą poruszać się wyłącznie w jednym kierunku. Zgodnie z ruchem wskazówek zegara lub przeciwnie, w zależności od tego z której strony mają krótsze nogi.

źródło: dahu.org

Te dwa gatunki dahu to dextrogyre dahu z krótszymi nogami po prawej stronie i laevogyrous dahu z krótszymi nogami po lewej stronie. Kiedy dwóm "przeciwstronnym" dahu uda się postarać o małą daszkę lub daszka, rodzą się wówczas dahu mające krótszą jedną przednią i jedną tylną nogę po obu stronach ciała. Jak się dobrze domyślacie chodzenie w takich okolicznościach nie należy do najłatwiejszych.

źródło: dahu.org

 źródło: dahu.org

Polowania na dahu są jedną z atrakcji turystycznych w Alpach i Jurze. Do polowań potrzebne są dwie osoby. Jedna staje u podnóża góry z workiem, druga ma za zadanie czajenie się za dahu i naśladowanie jego odgłosów. Ciekawskie zwierzę powinno się obrócić, stracić rónowagę i spaść prosto do worka. Proste, prawda? :)

 źródło: dahu.org

Jedyne zdjęcia, które mają być dowodem na istnienie dahu.



I jeszcze na koniec przysmak: les Crottes du Dahu. Tłumaczyć nie będę, ale możecie się domyślić co to może być. Smacznego! ;)


Zapraszam na inne blogi biorące udział w zabawie.

16 komentarzy:

  1. To chyba te dahu prawoskrętne i lewoskrętne nie spotykają się za często co?
    Swoją drogą nie słyszałam o nich, a co na te rewelacje Zosia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosia nie bardzo łapie "prawo-lewo", więc nie jest w stanie w pełni zrozumieć fenomenu dahu. Ja za to jestem tak zachwycona tym zwierzakiem, że musiałam się z Wami podzielić moim odkryciem. Ale kozicę z dwoma krótszymi nóżkami w pełni zaakceptowała. ;)

      Usuń
  2. Świetne to dahu ;) ale daszki już takie biedne..

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny artykuł, warto przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  4. A deserku probowalyscie? Taki bym powiedziała niczego sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak łatwo na niego natrafić. W końcu z legendarnego zwierza. ;)

      Usuń
  5. Deser ma ciekawy kształt, powiedziałabym ;). Nie słyszałam o Dahu, ale to fajne odkrycie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zwierz świtny - przepraszam, ale uśmiałam się do łez z polowania na dahu :) poprawiłaś mi dzisiaj humor

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale odkrycie dnia - o istnieniu tej tajemniczej istoty nie wiedzialam. Rany boskie, przeciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawie się czyta Twój warsztat ;)! A deser i tak bym zjadła, niezależnie od nazwy ;). Ja lubię w takim kolorze ;)!! ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dłuższą chwilkę zastanawiałam sie czy to nie żart jakiś. A deser sama bym spróbowała jak dla mnie bomba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne, oryginalne, zabawne! Dowiedziałam się czegoś nowego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za ciekawostka! Pierwsze słyszę i pierwsze widzę, ale człowiek uczy się przecież całe życie :)

    OdpowiedzUsuń