wtorek, 1 lipca 2014

Muzealny miszmasz

Kontynuujemy naszą wyprawę po zespole muzeów Musei del cibo. Dzisiaj bardziej kompleksowo - cztery pozostałe.



Muzeum Pomidora i Muzeum Makaronu

Trzeba ich ze świecą szukać. ;) My szukaliśmy z GPS po współrzędnych i wierzcie mi, że łatwo nie było. Dojechaliśmy do jakiegoś starego kompleksu budynków. Dookoła szczere pole. Żadnych tablic, znaków, niczego. Pytamy napotkanych dwóch panów. Nigdy o czymś takim nie słyszeli, ale może tam gdzieś w środku kompleksu coś takiego jest. I było. Trzeba było przejść przez olbrzymi "dziedziniec" (ziemia, kamienie, trawa i chwasty). Wejście do muzeów znajdowało się w najbardziej odległym rogu. Gdyby nie miniaturowy napis w życiu byśmy się nie domyślili, że spotkamy tam żywą duszę, a co dopiero muzeum. Okazało się, że znaleźliśmy od razu dwa. Jedno na parterze, drugie na piętrze. Według nas najbardziej godne zobaczenia. Nowoczesne, przestronne, rewelacyjnie wyposażone. Znajdziecie tam dosłownie wszystko co dotyczy pomidorów i makaronu. Do tego mnóstwo wiedzy. Jedyny warunek - znajomość angielskiego albo włoskiego. :) Na pewno tam wrócimy, bo zabrakło nam czasu, aby wszystko dokładnie przeczytać i obejrzeć. Zdjęć mało, bo Mama wyjątkowo wgłębiała się w treść, a Tata fotografował pół godziny wszystkie rodzaje makaronów i różne różniste przepisy. Barilla zrobiła sobie niezłą reklamę. ;)


Muzeum Salami Felino

Salami przepyszne. Muzeum zwyczajne. Najlepsze w nim jest usytuowanie - w zameczku na wzgórzu. Reszta specjalnie nie zachwyca. Najbardziej rozczarowujący jest brak jakichkolwiek napisów i przewodników po angielsku. Bez znajomości włoskiego nie ma sensu tam się wybierać. Szkoda, bo ma potencjał.


Jest jeszcze nowootwarte Muzeum Wina. Niestety nie było nam go dane zobaczyć, bo gdy dojechaliśmy okazało się, że jest zamknięte na sjestę. Nic straconego. Daleko nie mamy, więc pewnie wybierzemy się na jakiś długi weekend. Przy okazji uzupełnimy zapasy Lambrusco. ;)

2 komentarze:

  1. Wow ! :) Nie wiedziałam, że istnieją takie muzea :D

    Ps. Macie ochotę wziąć udział w moim projekcie? Co prawda już trwa od czerwca, ale zważywszy, że jeden temat to jeden miesiąc, za dużo Was nie ominęło. Jeśli jesteście zainteresowane, zapraszam Was na www.tak-sobie-poznaje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ochotę mamy, ale nie damy rady czasowo. :(

      Usuń