piątek, 11 października 2013

Zmysłowe Piątki: Tęczowe klocki

Dzisiaj ostatnia odsłona z cyklu Zmysłowe Piątki. Chciałabym z tej okazji serdecznie podziękować Kajce Roo z bloga Projekt: Człowiek za możliwość wzięcia udziału w zabawie. Cieszymy się, że mogłyśmy razem z Wami poznawać kolejne zmysły. Mnóstwo pomysłów, zabaw i inspiracji do przyszłych zabaw. Dziękujemy.

Jak zobaczyć świat w różnych barwach? Kupić klocki. Ale nie byle jakie. Istnieje wiele typów klocków na rynku. Ja wybrałam tęczowe klocki dźwiękowe z Wonderworld. Z kilku powodów: za jakość i estetykę wykonania, za różnorodność kolorów i dźwięków, jakie wydają, za możliwość ich wszechstronnego wykorzystania.

Kilka słów o samych klockach. Zestaw składa się z sześciu drewnianych klocków i drewnianej ramki. Każdy z klocków ma na bokach szybki w różnych kolorach: żółtym, pomarańczowym, zielonym, niebieskim, fioletowym i różowym (który w zamyśle miał być, jak podejrzewam, czerwonym). Dzięki szybkom możemy obserwować co się dzieje w środku. A dzieje się sporo. W każdym klocku umieszczone są kulki, które turlają się i grzechoczą przy każdym ruchu. Zosia na początku była najbardziej zainteresowana aspektem dźwiękowym. Z czasem jednak zaczęła dostrzegać, że dzięki klockom świat nabiera innych barw i może przez nie patrzeć, jak przez lornetkę. Jest jeszcze jedno zajęcie, które Zosia uwielbia. Pakowanie klocków z powrotem do ramki. Co, wbrew pozorom, nie jest łatwe. Uwielbiam zabawki, które można wykorzystywać na różne sposoby, a ta jest zdecydowanie taka. Wkrótce jeden z licznych przykładów ich wykorzystania.

Polecam tego typu klocki. Szczerze mówiąc, nie rozumiem dlaczego producent wyznaczył granicę wiekową +2. Moim zdaniem, mogą być one rewelacyjną zabawką dla niemowlaka. Nie mają ostrych krawędzi, ani żadnych niebezpiecznych elementów, które można odgryźć  lub wyłamać. A mnogość kolorów i dźwięków zachwyci każdego małego odkrywcę. Żałuję, że nie kupiłam ich Zosi w okresie "grzechotkowym".


Linki do zabaw zaproponowanych na innych blogach biorących udział w projekcie tu.

9 komentarzy:

  1. Co tu dużo pisać, są piękne! I pomyśleć, że gdyby nie świat blogowy wielu takich cudeniek człowiekowi nie udałoby się odnaleźć/poznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście są piękne. Lubię wszystko, co jest z surowego drewna. Nawet mam w szafie pociętą na plastry gałąź brzozy i za nic w świecie nie chcę jej polakierować. Na razie sobie leży i czeka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Klocki cudowne! Strasznie je chciałam kupić, ale ich cena u nas jest kosmiczna, szkoda że takich zabawkowych bibliotek nie mamy jak opisywałaś, może wnuki...

    Dzięki dziewczyny za wspólną zabawę Było mi bardzo miło Was poznać i zagościć w Zosinym świecie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne klocki, zainspirowana tym blogiem kupiłam je i przy okazji takie co świecą w nocy:)
    Z innej beczki. Mam nadzieję, że się nie obrazisz.
    Mam jedną uwagę, mała źle siada. Powinnaś poprawiać jej nogi, albo uczyć ją aby sama poprawiała. Siedząc, powinna mieć nogi do przodu, a nie takie powykrzywiane. Taka jestem mądra bo mam dzieci 1,5m młodsze od Twojej córki, i z jednym chodzę na rehabilitację. Takie siadanie powoduje niestety krzywe nogi w dorosłym życiu.

    pozdrawiam mama dwóch chłopców:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że chłopakom klocki się spodobają :).
      Dzięki za uwagę dotyczącą siedzenia. Nigdy nie zwracałam na to uwagi. Rzeczywiście siedzi tu jakoś koślawo. Zazwyczaj siada normalnie. Przyjrzę się dokładniej i w razie czego będziemy poprawiać :).

      Usuń
  5. Wczoraj przyszły klocki, jeden nie wytrzymał i już jest do sklejenia... Natomiast te świecące w nocy odradzam, musi to być czarna noc aby coś dojrzeć.
    Z tymi nogami bardzo wyćwiczyli mnie rehabilitanci i lekarze w ciągu ostatniego roku, lubię zajrzeć tutaj na blog, dlatego pozwoliłam sobie na tą uwagę. Wielu rzeczy nie dostrzegamy dopóki ktoś nam nie wytknie. Ja też nie widziałam, że jeden z moich maluchów koślawi nogi, aż raz mnie pani ortopeda ocuciła, że mi na dziecku nie zależy.
    pozdrawiam mama dwóch chłopców

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi z powodu klocków :(. Mogłabyś napisać co pękło i w jakich okolicznościach. Szczerze mówiąc, myślałam, że są niezniszczalne. U nas wielokrotnie lądowały na posadzce a ciągle wyglądają jak nowe.

      Usuń
  6. Edukacyjne klocki to doskonały pomysł na zabawę z dzieckiem. Warto poświęcić trochę czasu na edukacyjną zabawę, tak aby dziecko przyswajało sobie kolory, kształty, a także uczyło się liczyć. Małe dzieci szybko przyswaja nową wiedzę, warto więc dobrze wykorzystać ten czas :).

    OdpowiedzUsuń